PostWzrost

Degrowth / Décroissance po polsku

Postwzrost: w stronę dojrzałej gospodarki

Nieustanny wzrost konsumpcji i produkcji nie może być celem gospodarki oraz społeczeństwa – przekonują przedstawiciele ruchu degrowth (postwzrostu). Czym jest postwzrost, na jakie obawy odpowiada oraz co ma wspólnego z przedsiębiorczością społeczną?

Stroma ścieżka wzrostu

Mniej więcej od czasów rewolucji przemysłowej wzrost gospodarczy zaczął gwałtownie przyspieszać. W ciągu tych stu pięćdziesięciu lat rosnącego wykładniczo „przerobu” gospodarki przeciętny standard życia mieszkańców Ziemi istotnie się podniósł. Technologia zapewnia nawet średnio zamożnym mieszkańcom krajów globalnej Północy (czyli krajom gospodarczo rozwiniętym) udogodnienia i rozrywki, o których nie śniło się rzymskim cesarzom (choć coraz głośniej wybrzmiewają głosy krytyków technoutopii, w której brakuje czasu na bezpośrednie interakcje i wymagającą wytrwałości, kształtującą charakter pracę). Nigdy wcześniej produkcja dóbr kultury nie była tak obfita i zdemokratyzowana (choć traktowana jak towar popkultura rzadko bywa nośnikiem idei i wartości). Przeciętna oczekiwana długość życia wzrosła ponad dwukrotnie (choć rozziew między krajami bogatymi a globalnym Południem, zarówno jeśli chodzi o długość, jak i jakość życia, jest ogromny).

Read the rest of this entry »

Dodaj komentarz »

Bardzo długi i niebywale ciekawy tekst o przyszłości ziemi, teraźniejszości przyszłych dorosłych oraz alienacji

Starania o zrównoważony rozwój można sprowadzić do postulatu sprawiedliwości międzypokoleniowej. Skoro my możemy korzystać z przyrody taką, jaka jest dziś, to samo prawo powinno przysługiwać naszym dzieciom, wnukom, wnuczkom, ich dzieciom i tak dalej. Ergo nasz rozwój nie może odbywać się kosztem przyrody. Termin ‘zrównoważony’ trudno uznać w tej sytuacji za intuicyjnie zrozumiały, ale ktoś tak wymyślił kilkanaście lat temu i teraz trzeba się go trzymać nie chcąc popaść w lingwistyczno-definicyjne dywagacje. Które oczywiście świetnie nadają się na kolejny tekst. Ale ten jest o czymś innym.

Do ludzi powoli dociera fakt, że żyjemy w kryzysie ekologicznym. Może akurat nie do przedstawicieli polskiej polityki, którzy z dziwną satysfakcją psują atmosferę kolejnych negocjacji klimatycznych. Lecz dobre wyniki partii zielonych w Niemczech, czy powszechność zielonych postulatów w brytyjskiej debacie publicznej są faktem. Jak zwykle, nieco gorzej wygląda przejście od gadania do działania… ale, o dziwo, to nie o tym ma być ten tekst.

Bo w zakamarkach świadomości czai się drugi wymiar kryzysu. Kryzys alienacji. Tym razem nie chodzi jednak o władzę albo środowisko pracy. Problemem jest brak kontaktu z przyrodą wśród dzieciaków. Read the rest of this entry »

1 Komentarz »